czwartek, 31 lipca 2014

Konie i paznokcie

Wczoraj (środa) strasznie byłam obolała po koniu ;/ Dzisiaj juz troche mniej i super się jeździło. To już trzeci dzień jazdy. Spróbowałam (za namową) bez siodła. 
Rany! byłam przerażona, ale ostatecznie mogę stwierdzić, że dużo lepiej się jeździ i oczywiście wygodniej :) Nawet chwile próbowałam kłusem na oklep. Jutro natomiast mam pierwszą jazde, więc trzymać kciuki :)

Jakiś czas temu chciałam wypróbować śliczny wzór na paznokciach. 
Mniej więcej taki: 
zdj. z Google Grafika

Dlatego pomalowałam paznokcie na różne kolory, a po wyschnięciu miałam przykleić paski i zamalować czarnym. Musze zaznaczyć, że z tym jest dużo zabawy a ja jestem troche leniwa i niecierpliwa :)
Zatem mój efekt:

Miałam straszne paznokcie, ale już są wyprofilowane. Może jutro pokaże z nowym lakierem :)
Wracając do powyższych, utrzymały się prawie tydzień bez odprysków. Żeby to fajnie wyglądało ubierałam się kolorowo. Całość wyglądała super: kolorowe paznokcie, żółta rambówka, zielone spodnie i czerwone koturny.  

Po tym eksperymencie staram się jednak malować paznokcie na jeden kolor, efentualnie jeden pociągne zmatowiaczem. Szczególnie wyjątkowo wygląda na czarnym lakierze. 
Musze porobić zdjęć :)

Dobrej nocki :)

wtorek, 29 lipca 2014

Dzień 2

Szalony dzień :) 
Najpierw rano kilka odcinków mojego ulubionego serialu "Supernatural", potem obiadek i na kurs. 
Po powrocie postanowiłam wybrać się na małą wycieczke rowerową wokół mojej miejscowości. Nie doszła ona całkowicie do skutku, ponieważ na spontanie razem z siostrą pojechałyśmy na Ranczo 13. 
Moja przygoda z Ranczem to dłuuuga opowieść :) Już rok, jak nie dłużej pomagam przy organizacji różnych imprez. Zazwyczaj przebieram się w "śmieszne" stroje. 
Wracając do dzisiaj, troche sobie pojeździłam, najpierw na kucyku prowadzonym przez pana K., a potem na Kubusiu. Najpierw też byłam prowadzona, oswajałam się z siodłem, a potem zaczęłam sama jeździć. Pierwszy raz SAMA jechałam na koniu :) Jestem podjarana jak małe dziecko :) 
Ciężko się "steruje" koniem, ale już troche to ogarniam. Jutro znowu ide jeździć. 
Moja mama się śmieje, że teraz po południu ucze się jeździć samochodem, a wieczorami na koniu :)
Super!

Poniżej zdjęcia w przebraniach, z różnych imprez na Ranczo 13 :)





A tutaj jeszcze niesamodzielnie na Kubusiu :)


Dobranoc :*

poniedziałek, 28 lipca 2014

29.07.2014- dzień 1


Ciężko jest zaczynać. Zawsze to pytanie: co na początek? Zacznę od podstaw, czyli o przedstawienia się.
Jestem Justyna, mieszkam w małej miejscowości, studiuję pielęgniarstwo, kocham zwierzęta, nie znoszę (panicznie boję się) psów- mam duużo kotów, dwa króliki i dwa wierne pieski. Tyle na wstępie. Nigdy nie wiem co o sobie pisać.
Może jeszcze co lubię? Mogę spróbować, ale będzie ciężko.
Lubię książki, jakie? i tu pojawia się problem... Bardzo dużo książek lubię: przygodowe, fantasy (nie te fantasy opowiadające o przyszłości, ale takie wymyślne- wampiry, wilkołaki, duchy, anioły), biograficzne, w postaci pamiętników, horrory (KING!), powieści, polskie-zagraniczne, stare-nowe. Jak widać duża rozbieżność :)
Teraz filmy: podobnie. Nawet westerny lubię, horrory i komedie kocham, przygodowe i romansy na których można popłakać (jak zaczęto ryczę cały film), akcje też lubię (serię Szybcy i wściekli ubóstwiam). Aaaa i oczywiście wszystkie bajki Disney'a, które mogę oglądać na okrągło :)
Ojjj... chyba czas na muzykę. Tu mogę rozpisywać się i rozpisywać. Na pierwszym miejscu muszę postawić muzykę 80', i kilku wymienić: Bon Jovi, Bryan Adams, Aerosmith, Alphaville, Modern Talking, Bad Boys Blue, Pet Shop Boys, Depeche Mode, Toto, U2, Whitney Houston, Phil Collins, Wham!, Berlin, Roxette, Elton John. Jak widać mogę rozpisywać się w nie skończoność. Wszystko to pop, rock, pop/rock. Ups, zapomniałabym o Nickelback, ale to już  z tych nowszych. Do tego należy dodać większość muzyki "z radia". Ogólnie bardzo duży mam gust muzyczny, ale nie przepadam za rapem, hip-hopem i reggae.

Dochodzi pierwsza, a mi nie chce się spać. Pewnie dlatego, że długo pospałam sobie w dzień, ale źle się czułam.
Niedawno skończyłam praktyki w szpitalu, było ciężko no nie ukrywam, ale lubię to. Czuję, że się nie pomyliłam co do kierunku studiów. 
 
 Dobranoc :*


P.S. ciekawe jak długo uda mi się prowadzić tego bloga, do trzech razy sztuka! :D